Wystawa Miron Białoszewski. Kabaret kici... tyci - Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Emanuela Smołki w Opolu

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie ze strony. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Wyszukaj wydarzenie

Wystawa Miron Białoszewski. Kabaret kici... tyci

Biografia Mirona Białoszewskiego (1922-1983) przypomina katalog Hiobowych nieszczęść. Doświadczenie gwałtu w dzieciństwie. Trauma wojennego terroru. Wywózka do obozu pracy. Życie w skrajnej nędzy w okresie stalinowskim. Głodowanie. Brak możliwości publikowania. Problemy zdrowotne. Tragiczna śmierć partnera życiowego. Uporczywa dyskryminacja z powodu orientacji seksualnej. Prześladowania ze strony PRL-owskiego aparatu władzy, łącznie z  oskarżeniem o możliwy współudział w tajemniczym morderstwie syna jednego z politycznych dygnitarzy…

Nie dziwi, że poecie, który „wciąż musiał przeżywać ciężkie czasy” niewiele było potrzeba do szczęścia. Jak wspomina Anna Sobolewska, wystarczało mu „trochę ciepła, dostatku i spokoju”. Białoszewski do perfekcji opanował sztukę życiowego minimalizmu, bo „wszystko pomniejszyć, to wszystko wytrzymać”. Artysta był mistrzem akceptacji przeciwności losu i życiowych ograniczeń („tego, w czym się jest”), a za sprawą jedynej w swoim rodzaju wyobraźni poetyckiej, „najgorsze umiał przemienić w znośne”, zwyczajne w niezwykłe, minimum życiowe w „maksymalnie udaną egzystencję”.  

„Nie myślcie, że jestem nieszczęśliwy” – zapewniał poeta w Autoportrecie radosnym, a w innym wierszu przekonywał, że znakomitym powodem do radości, zabawy, tańca, „poetyckich szołomień” i „kabaretowania” może być nawet puste miejsce po piecu, który wskutek finansowych tarapatów zmuszony był sprzedać.

Na wystawę „Miron Białoszewski. Kabaret kici...tyci”
zapraszamy
do Małej Galerii
ul. Piastowska 18

Udostępnij